dwie strzelby i postanowił

jacht motorowy |Multilotek |spływy kajakowe

„dwie strzelby i postanowił czuwać do świtu.
Przeliczył się z siłami. Całodzienna męcząca wędrówka dokonała swego! Zerwał się gwałłownie, spojrzał w bok i z westchnieniem ulgi ujrzał głowę Cartyego. Spał jeszcze. A konie Stały kilka kroków dalej. Muł również.
— Hej, obudź się!
Jeniec otworzył oczy, ziewnął. Karol ukląkł przy nim i zdjął rzemienie.
— Wstawaj, jedziemy.
— Już Wszystkie kości mnie bolą.
— Wiem, że ci nieskoro, ale woda się kończy. Musimy się spieszyć. Jak się dobrze sprawisz, może będę ci mógł pomóc.
Carty uśmiechnął się. Pó raz pierwszy od chwili spotkania.
— Zawsze wierzyłem, że z ciebie porządny chłop. Przecież ja te konie chciałem tylko pożyczyć. Nim się z wami spotkałem, ukradziono mi wierzchowca...
— Carty — przerwał mu Karol — ani słowa więcej! Albo nie umiesz kłamać, albo uważasz mnie za półgłówka. Jeśli będziesz tak postępował, nawet palcem nie kiwnę, gdy ci sznur założą na szyję.
Jeniec znowu sposępniał.
— Skłamałem — przyznał z zabawną skruchą. — Co ty chcesz ze mną zrobić
— Ja Nic. Przekażę cię okradzionym. To ich sprawa.
— Aha, to niby ten stary farmer, syn i synowa.
— Zgadza się, tylko że to nie są wcale farmerzy, ale mniejsza z tym.
— Zostawiłem ich z dwoma mulami, i do tego nad wodą. Czy to nie ładnie z mojej strony“(4)

<<<< Zrozumiał natychmiast że ciągnie | -Rozmawiajmy dalej Skoro >>>>

żarówki samochodowe |Biuro Rachunkowe Szczecin |hotele zakopane