Aird ujrzał coś

Perfumy Shiseido |jacht motorowy |StarCraft 2

„Aird ujrzał coś błyszczącego i migotliwego. Przez
hwilę przypatrywał się błyszczącemu przedmiotowi, podniósł go. W świetle lampy skrzyła się połówka misternie rzeźbionej sprzączki. Obok spoczywała kartka urzędowego dokumentu; prawy rożek karty był oddarty.
Niemal instynktownie Aird przeniósł wzrok z połówki sprzączki na dokument. Przeczytał uważnie, nie opuszczając ani jednego słowa
„Cranfield John Edward, kawaler", a pod tym „Martin Mary Enid, panna".
W milczeniu czytał dalej wodząc palcem po rubrykach, aż w końcu, po prawej stronie, odczytał „Narodowość". Kiedy palec zatrzymał na słowie „brytyjska", dwukrotnie podkreślonym, Aird odetchnął z ulgą.
W pokoju mieszało się światło księżyca z żółtym odblaskiem sztormowej lampy. Z gładkich wód zatoki zerwał się chłodny wiatr. Nagle Aird zdał sobie sprawę, że godzina jest późna, że jest zmęczony. Usunąwszy trapiącą go od dawna wątpliwość, poczuł pustkę. Przypomniał sobie, że nie brał dziś kąpieli ani nie jadł obiadu. Spojrzał na zegarek, dochodziła siódma.
Zabrał połówkę sprzączki i zniszczoną metrykę. Opuścił biuro, machinalnie odpowiadając na salut wartownika. Ruszył pod górę do domu. Kiedy był prawie u szczytu wzgórza, ciężkie tony gongu biurowego przywróciły go do rzeczywistości i przypomniały o obowiązku, który powinien spełnić. Jako naczelnik obszaru musi być choćby na chwilę obecny na festynie tubylców. Prawie rozwiązana zagadka zaintrygowała go. Teraz pojął, do jakich konsekwencji może doprowadzić jego odkrycie.“(12)

<<<< - Pewno Zgadłaś Jestem | Reszta jest już >>>>

kominy |Gry Dla Dzieci |Zarabianie na stronie