Nowości

fryzjer dla dzieci |gadżety reklamowe |jacht motorowy

Z wyjątkiem dwu tankietek którym


„Z wyjątkiem dwu tankietek, którym w czasie drogi odmówiły posłuszeństwa silniki, szwadron dotarł o świcie do nakazanego rejonu i brodem jeszcze nocą wytyczonym przez saperów przekroczył rzekę. Na drugim brzegu trzeba było defilować wzdłuż linii betonowych bunkrów, chronionych szerokim pasem przeszkód przeciwczołgowych i plątaniną drutów kolczastych. Jestem pewien, że gdyby w wyniku działań bojowych szwadron nasz znalazł się w tym miejscu, żaden TKS nie wyszedłby cało z zapory przeciwpancernej. Mieliśmy jednak szczęście. Bunkry milczały. Wąską drogą, przecinającą w pewnym miejscu pas umocnień, wpadliśmy na pełnym gazie do Bogumina. Po kilku dniach postoju ruszamy na wielką „paradę zwycięstwa" w dawnym czeskim Cieszynie. Z trybuny honorowej marszałek RydzŚmigły dostojnie pozdrawia buławą defilujące oddziały. Stoję wyprostowany w tankietce i salutując Naczelnemu Wodzowi mijam na średniej prędkości udekorowane flagami podium. Nie ujechałem więcej niż 30—40 metrów, gdy nagle potężne uderzenie prosto w twarz całkowicie mnie oślepia. Osuwam się bezwładnie na siedzenie. Dopiero po dłuższej chwili dochodzę do siebie. Z rozbitego nosa płyną dwie strużki krwi, a na pokrywie włazu spoczywa solidny wieniec z gałązek świerkowych, łączonych grubym drutem, upiększony okazałą kokardą, ze wstążek w narodowych barwach. Niezły miał cel i silną rękę ów nieznany entuzjasta naszej armii, skoro potrafił tak mnie uczęstować. Jestem pełen uznania, ale szczerze żałuję, że w rewanżu nie mogę mu wbić na głowę tego dowodu sympatii.“(1)

| Jak zawsze pełna decyzji >>>>

kuchnie warszawa |kalendarze książkowe |StarCraft 2